wtorek, 17 lipca 2018

LOGO I NAKLEJKI - PIERWSZE GADŻETY NA PIERWSZY ROCZEK BLOGA

Foto: Projekt różnych wersji logo wkomponowany w szablon naklejek

Chyba każdy z nas traktuje swoje urodziny, jako próbę zrobienia czegokolwiek, by żyło się nam lepiej.
Również i pierwszy roczek mojego bloga zmusił mnie do pewnych refleksji, bo dużo się wydarzyło przez ten rok.
Zacząłem nieśmiało, ale konsekwentnie.
Dzięki blogowej platformie "Blogger" stworzyłem indywidualną oprawę graficzną bloga, trochę powalczyłem z niektórymi ustawieniami wyglądu strony internetowej i enigmatycznymi znakami języka programowego html. 
Wykupiłem też domenę "przyjaciellasu.pl" i przeniosłem na nią bloga z adresu o rozszerzeniu "blogspot.com". 
Po ponad miesiącu powstał pierwszy wpis, pierwszy projekt logo, a potem, gdy wszystko ruszyło.....było coraz trudniej.
Zaczęły mnie nachodzić wątpliwości, co do poruszanej tematyki, do ostatecznej wersji logo, przez co wiele arkuszy bloku rysunkowego lądowało w koszu.
Nie uważam jednak, bym stracił czas, bo lubię mieć wszystko pod kontrolą i być jednocześnie pewnym tego, co oferuję innym ludziom do poczytania, że jest to przedstawiane na odpowiednim poziomie.
Od początku istnienia bloga, zdawałem sobie sprawę z tego, że będę potrzebował profesjonalnego logo i gadżetów (choć blog ma charakter jedynie hobbystyczny), bo jedni robią sobie tatuaże, oklejają rzeczy narzuconymi przez producentów wzorami, a ja zawsze chciałem mieć różne gadżety z własnym symbolem.
Od dziecka lubię naklejki samoprzylepne i właśnie o takim gadżecie, jako pierwszym, pomyślałem tworząc listę przyszłych rzeczy z moim logo.
Zaplanowałem sobie, że projekt graficzny logo przygotuję sam, bo miał on wyrażać mnie i moją pasję życiową, a nie biznesową atrakcyjność dla mas (tu umieściłem projekt logo). Skoro mój blog nie jest elementem jakiejkolwiek działalności zarobkowej, po co miałbym wydawać bezsensownie większe pieniądze na wymyślone przez firmę logo (w granicach 500 - 1.000 zł), które mi nie będzie potrzebne, a wyrzucać pieniędzy w błoto nie lubię.
Główną bolączką każdego grafika-amatora jest to, że logo staje się niewyraźne w trakcie powiększania go. Z tego powodu profesjonalne przerysowanie mojego projektu logo do wersji wektorowej oraz wykonanie pierwszych gadżetów (naklejek samoprzylepnych) zleciłem firmie reklamowej, bo ani nie mam za dużych zdolności plastycznych, ani odpowiedniego sprzętu komputerowego.
Tym sposobem za 210 zł, stałem się usatysfakcjonowanym posiadaczem dopieszczonego logo oraz aż 10 arkuszy naklejek samoprzylepnych, z różnymi wersjami logo (w tym samego symbolu), które pozwoliły symbolicznie zaistnieć blogowi w świadomości mojej rodziny i znajomych.


Foto: Mała rzecz, a cieszy