poniedziałek, 2 lipca 2018

ZIELONE OGRODY cz. II - "HORTULUS SPECTABILIS"

Jak obiecywałem sobie w zeszłym roku, wróciłem do Dobrzycy w czerwcu 2018 r., by zwiedzić drugą atrakcję: "Ogrody Hortulus Spectabilis", potocznie nazywaną labiryntem.
Jest to jednak duże uproszczenie, bo tak dokładniej, to kolejny obszar różnorodnych zielonych nasadzeń z ciągle powiększaną aranżacją...





... i z różnego rodzaju małą architekturą, posągami, rzeźbami, kamieniami itp. 









Oczywiście centralną część terenu zajmuje ok. 20-metrowa wieża widokowa i labirynt, który (według informacji umieszczonych na ulotkach) jest największym na świecie labiryntem grabowym o powierzchni 1 ha i wysokości ścian około 2 metrów.



Proponuję przed wejściem do labiryntu wejść na wieżę, by zobaczyć okolicę, a przy okazji, jak przejść labirynt. Alternatywą jest zakupienie mapy labiryntu przy kasie wstępu do ogrodu. Odradzam takie wyjście tym bardziej, że na wieży zawsze jest strażnik, który służy pomocą (krzykiem) jak iść, gdy się zabłądzi.

Foto: Widok z wieży widokowej na część labiryntu, głównej atrakcji "Hortulus Spectabilis"

Dużą ulotkę z mapą lepiej kupić przy wychodzeniu z ogrodu jako pamiątkę - można wtedy przybić sobie duże pieczątki z pobytu.

Przybyłem. Zobaczyłem. Przeszedłem... cały labirynt. Polecam przeżyć dezorientację i frustrację przy kolejnej ścieżce bez przejścia.

Poniżej mój filmik z pierwszych minut w labiryncie - wtedy jeszcze jakoś mi szło 😏.


Foto: Zdjęcie widokówki z zaznaczoną, trasą labiryntu, jaką przeszedłem na filmiku

Podsumowując pobyt w obu ogrodach muszę przyznać, że naprawdę warto tu spędzić czas. Są jednak 3 rzeczy, które trzeba wziąć pod uwagę, wybierając się do Dobrzycy:

1. Pełne zwiedzanie każdego z ogrodów zajmuje parę godzin. 
Poza zwiedzaniem samych ogrodów trzeba bowiem wliczyć czas na:
a) posiłek (w obu ogrodach można kupić pełne zestawy obiadowe),
b) wizytę w markecie ogrodniczym przy "Ogrodach Tematycznych Hortulus" (warto choćby nacieszyć oczy, bo oferowany jest - poza pieczęciami i widokówkami przy wejściu - naprawdę szeroki asortyment m.in figurek, naczyń, ozdób itp., ułożonych kolorystycznie na każdej części sklepu),
c) dodatkowy czas na błądzenie w labiryncie (polecam zwracać uwagę na innych zagubionych ludzi, napotykanych po drodze - jakoś człowiekowi robi się raźniej, widząc że inni są w podobnej sytuacji). 

2. Odległość między "Hortulus Spectabilis" i "Ogrodami Tematycznymi Hortulus" wynosi ponad 2 km (trasa drogą gminną, asfaltową).



To dodatkowo utrudnia zwiedzanie obu ogrodów w jeden dzień dla niezmotoryzowanych, ale i zmotoryzowani, także pasażerowie autokarów, po przejściu ogrodów w jeden dzień, bardziej odczują niedosyt z nie obejrzenia wszystkiego dokładnie (wszyscy się w dzisiejszych czasach gdzieś śpieszą). 
Ja podzieliłem sobie wizytę na dwa razy (jeden dzień, jeden ogród), co wiązało się z kupnem dwóch osobnych biletów. 
Zwiedzając w jeden dzień oba ogrody możemy kupić łączny, tańszy, bilet (42 zł a 34 zł robi różnicę).

Nieoficjalnie dowiedziałem się, że ogrody zostaną niebawem połączone, co spowoduje, że nie trzeba będzie wychodzić z każdego z nich, by dostać się do drugiego - może wówczas łatwiej będzie zwiedzić wszystko w jeden dzień. 

3. Na terenie ogrodów obowiązuje zakaz wprowadzania psów..., ale to i inne ważne informacje można odczytać na stronie internetowej "Hortulus Dobrzyca".

Mam nadzieję, że zachęciłem Was do wizyty w Dobrzycy, a jednocześnie nie zdradziłem za wiele, by każdy mógł być mile zaskoczony wizytą w ogrodach.
Fajne w tym wszystkim jest też to, że ogrody ciągle są powiększane, upiększane, powstają nowe elementy - to daje nadzieję, że wracając po kilku latach w to samo miejsce, możemy oczekiwać nowych, ciekawych aranżacji.